Strona główna

Minął rok....

(9) Wzruszył mnie jakoś ten ostatni wpis Cebulki - ..Jest parę wariatów na tym świecie, którzy ciągle wierzą że przyjdzie dzień, gdy...
Tak. To zdanie to jakaś kwintesencja. Tych paru wariatów, którzy wierzą, że coś fajnego jeszcze się wydarzy.

Przeczytałam parę ostatnich notek. Właściwie nic się u mnie przez ten rok nie zmieniło! Tak, tak. Jak ja mogłam kiedyś pisać blog na zneurotyzowanych erotomanów? Gdybym miała teraz pisać bloga, to byłby to blog dla świrniętych kociarzy. Nadal jesteśmy we czwórkę. Nauczyłyśmy nasze kotki chodzić z nami na spacery. Cały czas budzi to sensację na osiedlu - dwie dziewczyny, a za nimi, przemykające się chyłkiem pod samochodami, dwa koty. Mama i synek. Ale już nie pamiętają, kto jest kto. Synek jest wykastrowany i teoretycznie powinien być potulnym, podporządkowanym kotem. Ale teoria sobie, a praktyka jest taka, że każdego obcego kota to on natychmiast brutalnie atakuje i wszystkie dzikie kocury w okolicy znają go i schodzą mu z drogi. Mama też się go boi. O kotach mogłabym pisać i pisać.... ale się powstrzymam.

Zamiast asentry zażywam teraz velafax. Lepiej stabilizuje psyche, lepiej usuwa lęk. Ale to paskudny, mocny psychotrop. Ciągłe zawroty głowy. Próby odstawienia są ciężkie. Wystarczy tylko raz zapomnieć zażyć jedną tabletkę, by w nocy pojawiły się nieprawdopodobnie realistyczne, cięgnące sie godzinami koszmary....

Na giełdzie mój sposób został rozszyfrowany przez konkurencję i z wielkiego zarabiania zostały już tylko groszowe ochłapy. Zostało na pamiątkę te kilkaset tysięcy, które zżera rosnąca inflacja, a ja nie wiem co z nimi zrobić :( Ale poprawiła mi się motywacja do pracy i zaczęli mnie znowu chwalić.

W Polsce też nic się nie zmienia. Cały czas świnie pchają się do koryta, miernoty pchają się do telewizji, a dziennikarze o nich piszą, nie widząc że istnieje inny świat. Miałam już sobie kupić telewizor DH 3D - ale w ostatniej chwili pacnęłam się w głowę. Po co? Przecież właściwie nic w telewizji nie oglądam. Trzeci wymiar niczego tu nie poprawi. Zresztą TV chyba już niedługo zostanie wchłonięta przez smartofono-twittero-facebookowy wirtualny świat.

Pozdrawiam wszystkich wariatów, którzy wierzą, że to się jednak w końcu zmieni. Na lepsze :-)


neurotomania 2011-07-02 16:12:41
skomentuj (9)